#muremzadziećmi
Sytuacja zdrowia psychicznego dzieci w Polsce jest przerażająca.
Najmłodsze dziecko, które zabiło się w Polsce w ubiegłym roku miało 8 lat!
Petycja w sprawie systemowej interwencji w systemie ratowania zdrowia psychicznego dzieci.
Codziennie w Polsce czworo dzieci próbuje się zabić!
Około jedna na sześć prób samobójczych podjętych przez osoby poniżej 18. roku życia okazała się śmiertelna!
W roku 2021 1339 dzieci w Polsce próbowało odebrać sobie życie. A to jedynie samobójstwa zgłoszone na policję, prób było dużo więcej.
Te dramatyczne dane sprawiają, że Polska jest drugim krajem w Europie pod względem zakończonych zgonem prób samobójczych wśród dzieci w wieku 10-19 lat!
Tymczasem właśnie zamknięto kolejny dzienny oddział psychiatryczny dla dzieci. Tym razem w Warszawie.
Dlaczego?
Zamknięto go, gdyż 5 na 6 lekarzy z oddziału złożyło wypowiedzenie. I choć ma powstać w Warszawie Centrum Zdrowia Psychicznego dla dzieci, nie zmieni to liczby lekarzy, wysokości ich pensji ani sytuacji ogólnopolskiej.
Lekarze mają dość! Już w 2014 roku alarmowali, że psychiatria dziecięca w Polsce jest na skraju załamania!
W tej chwili aż jedna trzecia lekarzy psychiatrów ma więcej niż 55 lat!
TYMCZASEM WIĘKSZOŚĆ DZIECI POTRZEBUJĄ PRZEDE WSZYSTKIM WSPARCIA W ZNANYM SOBIE ŚRODOWISKU – W DOMU I SZKOLE.
I to właśnie w tych miejscach powinna być świadczona podstawowa pomoc.
Sytuacja pogarsza się z każdym miesiącem!
Stan psychiczny polskich dzieci po pandemii jest dramatyczny, a każdy kolejny tydzień spędzony w domu przed ekranem ten stan pogarsza. Rodzice przeciążeni opieką nad dziećmi, niepewni sytuacji i dotknięci efektami inflacji, mają paradoksalnie mniej czasu niż przed pandemią! Tragedie dzieją się w zwykłych rodzinach, gdzie rodzice i dzieci spędzają wspólnie w domu mnóstwo czasu.
Między interwencją a pomocą:
Koszt pierwszej wizyty psychiatrycznej szacowany jest na około 400 zł. Tymczasem lekarze o specjalizacji psychiatria dziecięca zarabiają dramatycznie nisko (średnio 5000 zł brutto) i w ogromnym stopniu dotyka ich wypalenie zawodowe. Dostęp do psychologa wymaga zabrania dziecka poza bezpieczną i znaną mu przestrzeń. Takie spotkania powinny odbywać się w znanej przestrzeni i obejmować całą rodzinę, a przynajmniej rodzica z dzieckiem.
PODPISZ PETYCJĘ:
Mimo wprowadzonych zmian i tworzenia trzystopniowego systemu pomocy psychiatrycznej, wciąż brakuje oddziałów, a ostatni w Warszawie został zamknięty. Zamknięto go, gdyż 5 na 6 lekarzy z oddziału złożyło wypowiedzenie. I choć ma powstać w Warszawie Centrum Zdrowia Psychicznego dla dzieci, nie zmieni to liczby lekarzy, wysokości ich pensji ani sytuacji ogólnopolskiej.
Tymczasem według danych Komendy Głównej Policji w 2020 r. W Polsce zarejestrowano 834 próby samobójcze wśród młodzieży w wieku 13-18 lat. Co ósma próba zakończyła się śmiercią. Psychiatria dzieci i młodzieży przechodzi gigantyczny kryzys! W pięciu województwach nie ma żadnego dziennego oddziału psychiatrycznego. Brakuje ok. 300 lekarzy psychiatrów. Co więcej na 419 specjalistów aż jedna trzecia lekarzy ma więcej niż 55 lat! Te dramatyczne dane sprawiają, że Polska jest drugim krajem w Europie pod względem zakończonych zgonem prób samobójczych wśród dzieci w wieku 10-19 lat!
Województwo mazowieckie ma w tej chwili 2 oddziały, a obsługuje także województwo podlaskie. W 2014 roku powstał list otwarty środowiska psychiatrów dziecięcych informujący, że ta dziedzina jest na progu załamania, a od tego czasu sytuacja pogorszyła się dramatycznie. Dzieci w potrzebie jest 400 tysięcy, a psychiatrów 1000 razy mniej. Lekarze psychiatrzy masowo rezygnują z pracy z dziećmi, gdyż jest to praca skrajnie wyczerpująca, słabo wynagradzana i niezwykle wypalająca. Wciąż nie jest zestawiona z innymi zawodami, które choć wymagają podobnego zaangażowania, pozostają docenione i dobrze wycenione.
Jednak pomoc ambulatoryjna jest ostatnim etapem pomocy, do którego powinny docierać jedynie dzieci wymagające takowej interwencji. Obłożenie oddziałów można realnie zmniejszyć dzięki wzmocnieniu dwóch obszarów pierwszego kontaktu z rodziną – szkoły oraz ośrodków opieki społecznej. W kraju, w którym tak wiele rodzin korzysta ze wsparcia OPS, wciąż rodziny w kryzysie nie są objęte terapią.
Jednocześnie szkoła jest przestrzenią neutralną, wspólną i niejako znajdującą się pomiędzy rodzicami a dziećmi oraz dziećmi i dziećmi. Szkoły powinny wspierać kompleksowo całą rodzinę, a nie jedynie prowadzić rozmowy z uczniami.
Dlatego jako rodzice, obywatele, bliscy, a także jako pracownicy organizacji pozarządowych zainteresowanych sprawami obywateli stanowczo domagamy się:
BUDOWY CENTRUM ZDROWIA PSYCHICZNEGO DZIECI W każdym województwie
ZWRÓCENIA SZCZEGÓLNEJ UWAGI NA SPECYFIKĘ PRACY LEKARZY – PSYCHIATRÓW DZIECIĘCYCH. Stworzenia specjalnego systemu zabezpieczenia higieny pracy podobnie, jak ma to miejsce w innych stresujących warunkach np. W przypadku pilotów czy kontrolerów lotu. Rządamy zapewnienia lekarzom o wspomnianej specjalizacji wyższych pensji oraz stosownej przestrzeni do regeneracji, szczególnie możliwości skorzystania z urlopu regeneracyjnego związanego z wypaleniem zawodowym.
ETATU PSYCHOLOGA W KAŻDEJ PODSTAWOWEJ I ŚREDNIEJ SZKOLE PAŃSTWOWEJ. Tak, aby dzieci miały szansę zwrócić się o pomoc, jeśli zajdzie taka potrzeba. Co więcej rozumiejąc, że jest to często pierwszy kontakt, niejednokrotnie noszący znamiona interwencji, domagamy się pracy psychologa szkolnego z całą rodziną na tyle, na ile wyrazi zgodę. To właśnie szkoła powinna być pierwszym kontaktem i neutralną przestrzenią wspomagania zdrowia psychicznego dzieci. Praca z psychologiem szkolnym powinna obejmować minimum półroczną terapię całej rodziny.
UMOŻLIWIENIE ODBYCIA TERAPII CAŁEJ RODZINY z ramienia ośrodków Opieki Społecznej w przypadku zwrócenia się w tej sprawie rodzin potrzebujących. Wiele rodzin z Polsce objętych jest opieką takich ośrodków, a nigdy nie zaproponowano im terapii.